DEMOKRACJA MIEJSKA



Ze społeczną partycypacją jest trochę tak - pisze Sherry Arnstein, teoretyczka i praktyczka partycypacji - jak z jedzeniem szpinaku: nikt się jej nie sprzeciwia, ponieważ jest dla nas dobra. To kamień milowy demokracji.

Czym jednak partycypacja obywatelska na co dzień jest? Czy działa?

Najczęściej definiuje się ją, jako proces, w trakcie którego obywatele i obywatelki uzyskują wpływ, a pośrednio i kontrolę nad decyzjami władz publicznych, gdy te decyzje mają bezpośredni lub pośredni wpływ na ich własne interesy.

Partycypację taką odróżnia się od tradycyjnego udziału w procesie wyborczym i jest ona organizowana innymi metodami.

Czy obywatele i obywatelki Krakowa mają taki wpływ na decyzje dotyczące naszego miasta? Jakie są nasze doświadczenia - dobre i te mniej udane - z narzędziami partycypacji obywatelskiej? Co trzeba zmienić, żeby było lepiej?

Wychodząc od diagnozy i uwspólnienia doświadczeń, zróbmy razem "10 kroków w stronę demokracji uczestniczącej" - zbiór rekomendacji dla stworzenia nowych możliwości wpływu mieszkańców i mieszkanek na politykę miejską.